Zachowaj czujność do końca

Wracamy busem do Krakowa, jest godz. 1:35. Wyjazd z Trzcińca zajął nam jedyne 2h. Koniec PJtu ale opowiem jeszcze o dzisiejszym dniu.

Rano podczas jutrzni ksiądz mówił o tym, że najwiecej wypadków drogowych jest na trasie blisko domu, ponieważ traci się czujność. W ostatni dzień głoszenia tez można stracić czujność, można myśleć już o końcu a przecież jeszcze jest praca do zrobienia. Dla mnie osobiście ostatni dzień głoszenia jest trudnym dniem, właśnie między innymi dlatego, ze trzeba walczyć z myślami o końcu, o tym co dalej, a łaska jest dana na teraz! Postanowiłam zatem, że zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby głosić. Poszliśmy na pole w 4 osoby. Od wejścia mieliśmy rozmowy i modlitwy za ludzi, ale chce opowiedzieć o jednej szczególnie. Zobaczyliśmy starszego pana stojącego na polu woodstockowym, podeszliśmy, na początku rozmowa była ciężka, ponieważ pan niedosłyszy ale po cierpliwych próbach kontaktu okazało się, że dziadziu chce pójść do spowiedzi. Zabraliśmy go z pola festiwalu i zaprowadziliśmy do nas na Przystanek Jezus, ponieważ tam byli księża. Jak zobaczyłam wieczorem owego pana pod naszym namiotem, przyszedł na uwielbienie i msze, pomyślałam sobie jak bardzo to jest niezwykłe. Zgarnęliśmy człowieka, wyspowiadał się, a później byl na mszy i uwielbieniu. Podczas rozmowy pan wspominał, ze nie pamietała kiedy był do spowiedzi, ze jest schorowany i może szybko umrzesz. Bardzo mnie to ucieszyło jak zobaczyłam, ze przyjął Pana Jezusa. Warto było iść tak długi dystans bardzo powoli z tym panem, jego twarz była tak rozpromieniona podczas Mszy Świętej, że szok! A na Msze Świętą przyszło sporo osób z festiwalu, nasz namiot był pełny😉

Wracam z głoszenia pełna zmęczenia😀jest środek nocy, na stacji była awaria toalety😀 niestety kolejne stacje również mają awarię. Przypadek, nie sądzę😀 Jak dotrę do Krakowa to napisze Wam duchowe przeżycia Przystanku😉 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Noc cudów.

Chciałam dach, mam dach!

W życiu duchowym nie można robić jedno i to samo w koło