Duch Święty jest ogniem, poparzysz się!
Dzisiejszy dzień był ostatnim dniem rekolekcyjnym z wyjściem już na pole festiwalu.
Rano podczas jutrzni biskup Edward mówił i Duchu Świętym, który jest ogniem, musi coś wypalić. Spotkanie z Duchem Świętym musi wiązać się z jakiś wypaleniem czegoś, oczyszczeniem, wyjsciem poza schemat. Oczywiście można nie pozwolić Duchowi aby nas sparzył ale wtedy nasze wspólnoty stają sie grupami politycznymi w Kościele, które nie dają sie prowadzić Duchowi. Bardzo mi się spodobało to porównanie. Jednak przestrzeń ryzyka jest ważna, ryzyko dla Ducha Świetego to w moim przypadku coś co KOCHAM.
Dzisiaj Mszy Świętej przewodniczył biskup ordynariusz Zbigniew Zieliński, podczas kazania mówił dużo o jedności. Kilka razy podkreślił, ze jest tutaj obecny w jedności z biskupem Edwardem, na końcu wspólnie udzielili nam błogosławieństwa. Bardzo mnie to wzruszało. A na samiutkim końcu Mszy świętej każdy z ewangelizatorów otrzymał błogosławieństwo indywidualne z nałożeniu rąk i posłaniem do głoszenia. Ręce biskupa na głowie to jest coś szczególnego dla mnie, wiadomo Jezus jest ten sam, ale po ludzku po prostu takie błogosławieństwo jest szczególne. Dla mnie ten czas tutaj jest pełen różnych znaków osobiście do mnie przemawiających jednym z nich jest np diecezja na terenie której się znajdujemy, diecezja koszalińsko kołobrzeska, szczególnie przeze mnie ukochana.
Samo wyjście na pole festiwalowiczów było ciekawą przygodą, siostra niesiona w kajaku to było coś😀
Udało mi się dłużej porozmawiać z Wojtkiem, bardzo poronionym chłopaczkiem który swoje rany i smutki zapija albo ćpać, żeby nie myśleć. Nie chciał zgodzić się na modlitwę. Dlatego teraz oddaje go Bogu prosząc aby odmienił jego życie.
Generalnie jestem MEGA zmęczona wiec dodam, ze przegląd stroi czy charakterów różnych festiwalowiczów to jest kosmos!
Na koniec dnia zapraszaliśmy jeszcze na modlitwę do namiotu i sporo osób po prostu przyszło.
Chwała Panu !








Komentarze
Prześlij komentarz